Wejdź, rozgość się i zanurz w poezji, jaką tworzę.

Najdłuższa… pierwsza.

Włosy pachnące ogniskiem,
Najdłuższy dzień, najkrótsza noc.
Lecz ona jeszcze trwa…
Odbija się złoto w Twych oczach,
Odbija się strach, lecz ciekawość goręcej się tli.
Gdy dusza odnajduje kawałek siebie powietrze drży, m
agiczny dotyk stawia włoski na skórze.
Najdłuższa noc, najkrótszy dzień,
Nie odsłaniam jeszcze okien, jeszcze nie…

Płonący żar na zachodzie horyzontu,
Zmysłowo w turkusie płyną pragnienia-wianki,
Namiętność toczy swe żniwo… do brzasku.
Mrrrr…. smak Twoich warg.

Światło Swaroże, złote włosy, złota skóra…
Spoglądają ukradkiem i oczy pełne lśniące,
Nie mogę w nie patrzeć zbyt długo,

Gdy czujesz, to jakby materializowało się obok Ciebie co chwila,
Koniuszkami palców doświadczysz subtelności materii,
Energia – wir. To chyba tak wygląda Miłość?

%d bloggers like this: